Konsultacje dietetyczne – opinia Moniki

Konsultacje dietetyczne - opinia Moniki

Przeczytaj opinię o konsultacjach dietetycznych ze mną

Konsultacje dietetyczne – opinia Moniki

Moje konsultacje dietetyczne rozpoczęłyśmy od wywiadu, p. Agata przepytała mnie ze wszystkich przebytych chorób, moich nawyków żywieniowych, spytała też co chciałabym dzięki tym konsultacjom osiągnąć, po to, by podczas naszych następnych rozmów rozprawić się ze wszystkimi moimi problemami i wątpliwościami. Pod lupę poszły też moje całodzienne jadłospisy.  To właśnie po ich dokładnej analizie wyszło na jaw, że owszem mam dużą wiedzę na temat zdrowego odżywania, mam jednak problem z wprowadzeniem jej w życie.

Największym problemem jaki dostrzegła u mnie pani dietetyk, było zbyt wysokie spożycie węglowodanów. Coś, co podejrzewałam u siebie już od dłuższego czasu, ale nie robiłam nic, żeby temu zapobiec. Wiadomo, w biegu najłatwiej zapchać się pszenną bułą lub batonikiem, które na chwilę dają nam cukrowego kopa, ale w dłuższej perspektywie tylko potęgują zmęczenie i ociężałość. Pani Agata zarządziła zmiany, kazała pożegnać węglowodany (nie całkowicie oczywiście), a przywitać w diecie białko i tłuszcz. I to w proporcjach takich, które mnie dość zaskoczyły, ale zaufałam specjalistce i dziś mogę powiedzieć, że takiej zmiany było mi trzeba. Różnicę szybko poczułam w ogólnym samopoczuciu, zauważyłam ją też na skórze, gdyż zmniejszone spożycie węglowodanów zmniejszyło mój problem z trądzikiem.

Podczas konsultacji omówiłyśmy też kwestię prawidłowego bilansowania diety wegetariańskiej i wegańskiej, poznałam kilka ciekawych trików ułatwiających spożycie prawidłowej ilości białka na takiej diecie (niedługo się nimi z Wam podzielę), omówiłyśmy też kwestię koniecznej suplementacji, p. Agata sprawdziła, czy przyjmuje odpowiednie dawki wit. B12 i D (zimą). Po drodze rozmawiałyśmy też o problemach z przyswajaniem substancji odżywczych, kwasie fitynowym, piciu kawy po posiłku, kiełkach, profilaktyce nowotworów i naprawdę wielu innych rzeczach. Konsultacje nie polegały na tym, że dostałam gotowy jadłospis do realizowania, od początku chodziło o to, żeby sama nauczyła się, jak go prawidłowo układać.

(…)

Siedziba firmy mieści się w Bytomiu. Jak więc zdołałam przegadać ponad 500 minut z dietetykiem, mając ten cały poznański bałagan na głowie? Odpowiedź jest bardzo prosta: Skype! OMG co to za wygoda, kiedy możesz rozmawiać ze specjalistą rozłożona/ny na własnym łóżku z kubkiem ulubionej herbaty w ręku. Genialne rozwiązanie dla wszystkich zabieganych lub tych, którzy w okolicy swojego miejsca zamieszkania nie mają dostępu do tego typu usług.